piątek, 15 kwietnia 2016

Próba

  Zostało mi dość farby z poprzedniej pracy, żeby wykonać pewne ćwiczenie z figurą ludzką. Wybrałem zdjęcie z albumu "Yellow Shark" Franka Zappy, przedstawiające kornecistę zespołu Ensemble Modern, podczas ich wymagających przygotowań koncertowych pod batutą kompozytora w czerwcu 1991 roku.


Olej na kartonie 10x12,5 cm.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Star

Zawsze chciałem namalować jakąś gwiazdę filmową, po krótkim zastanowieniu wybrałem zdjęcie Marlene Dietrich (którą zawsze podziwiałem), pochodzące z filmu „Maroko”(1930r.), pierwszego z nią zrealizowanego w Hollywood. Zamierzałem swobodnie podejść do portretu pogłębiając jego światłocień, będący w oryginale zbyt subtelny. Do malowania dobrałem podłoże zagruntowane na pomarańczowo, by łatwiej mi szła praca nad szkicowaniem konturów i plam. Małą odległość lewego oka do nosa, mogę poniekąd usprawiedliwić trzykrotnym przesuwaniem twarzy aktorki na środek płyty. Poniżej umieściłem zdjęcie źródłowe oraz poszczególne etapy powstawania obrazu.

Olej na płycie 38x28cm, marzec b.r.








środa, 30 marca 2016

Mask

  Do namalowania tej pracy zainspirowała mnie papierowa, kuchenna szmatka którą pokazała mi mama, mówiąc że przypomina jej kaptur członka Ku Klux Klanu. Kiedy rzekłem jej że to namaluję, spojrzała na mnie jakbym oszalał. Mimo to od razu wziąłem się do roboty – pstryknąłem i wydrukowałem zdjęcie, wyszukałem stare akrylowe podłoże, przymocowałem taśmą do płyty pilśniowej po czym zacząłem malować. Gdy skończyłem, siostra oznajmiła mi że moja „Maska” jest podobna do jednego z ożywionych stworów z „Mumii 2”. Byłoby fajnie gdyby każdemu kojarzyła się z czymś innym.
  Postaram się kiedyś umieścić lepsze zdjęcie, bo maska jest w rzeczywistości bardziej zróżnicowana fakturalnie. Poniżej zamieszczam też fragment z mojej palety.

Olej na brystolu 26x26 cm.


O to pierwowzór.


Olej na palecie fragment 8x5cm.

sobota, 26 marca 2016

Wielkanocne opakowanie


Kupiłem rodzinie prezent ale nie miałem torebki do niego a ponieważ jestem pomysłowy, postano - wiłem sam zrobić opakowanie. W tym celu wybrałem niebieską kartkę a4,(pasującą do barwy prezentu) dwa smukłe pędzelki a do malowania tempery - białą i żółtą, które najlepiej wychodzą na takim papierze. W wykonaniu kropek przydała mi się zabawa w Jacksona Pollocka sprzed kilku lat. Całość posmarowałem klejem tylko z dwóch stron.

Choć praca jest skażona pośpiechem – nie uniknąłem poślizgnięć pędzla,(malowałem po jej złożeniu) zgięć po pierwszym pakowaniu oraz poszarpanych krawędzi przy otwarciu – to jej radosna spontaniczność szczerze ujęła moją rodzinę!







czwartek, 24 marca 2016

Passio

  Zawsze chciałem namalować jakiś obraz religijny. Postanowiłem że na początek dla wprawy namaluję miniaturę, sięgając do "Piety" Annibale Carracciego z początku XVII wieku. Wybrałem z niej narzędzia Męki Pańskiej, znajdujące się w prawym górnym rogu. Artysta namalował to przedstawienie na płytce miedzianej - ja na skrawku płótna. Poniżej zamieszczam moją pracę, fragment z którego kopiowałem oraz dzieło z którego pochodzi.


Olej na płótnie 10x11cm.




„Pieta” Annibale Carracci
Olej na miedzi 41x61cm z 1604r. Muzeum Wiedeńskie.

poniedziałek, 22 lutego 2016

Przerwa w Pracy

W sobotę 20 lutego, wziąłem udział w internetowym konkursie Princessy pt:"Moja przerwa w pracy" a moim zadaniem było ukazać mój odpoczynek z tym wafelkiem. Do zdjęcia miano dodać krótki opis, ja napisałem wierszyk. Ponieważ nie zdobyłem nagrody, mogę bez krępacji wrzucić moje zdjęcie - tu jako pierwsze a pod nim dwa inne. Żeby wyjść na tej blaszce, musiałem do niej pozować nie patrząc w obiektyw aparatu (dziwne, trochę schizofreniczne uczucie!) Po kilkunastu próbach, udało mi się pstryknąć trzy fotografie z "małym" autoportretem;) Poniżej umieszczam mój wierszyk. 


Princerwa

Kiedy mam przerwę
to chrupię Princessę
radość mi daje
oraz natchnienie!












środa, 17 lutego 2016

Kot

   Z okazji Międzynarodowego Dnia Kota, który obchodzimy w Polsce już po raz jedenasty (od 2006r.), umieszczam wiersz poświęcony tajemniczemu kotu spotkanego w Wejherowie oraz dwie luźno z nim powiązane ilustracje. 


Kot

Czekałem na pociąg gdy go ujrzałem
wychodzącego z głębokiego cienia wiaty
był rudy w czarne pręgi i białą łatę
widoczną w świetle miejskiej latarni

Łasił się błagając o jedzenie
pełnym smutku błękitnym okiem
zaglądał do plecaka przez szparę
na darmo - ja nic nie miałem

Miał obrożę z adresem pana?
zaciekawiony sprawdziłem
a pod pyszczkiem ciasno uwiązana
plastikowa metka z napisem "love"

Po chwili jakaś dziewczynka oznajmiła:
„jest mój” - ten poszedł za nią
lecz tuż za rogiem

skręcił w inną stronę

***
Grudzień 2015r.


Portrety kota z wiersza
Tempery 19x14,5cm, luty 2016.

Wyklejanka na a4, listopad 2000r.

Na poprawę humoru dodaję moje "Koty" z 1998r:)
Miałem wtedy 11 lat a do ich narysowania zainspirował mnie jakiś film dokumentalny o nich.